OWSKI OPOWIADA......

2009-06-11 11:39:37

Jako ,że Darek (OWSKI) jest od kilku lat naszym krzykaczem i autorem wszystkich tekstów z płyt NA DRUGI BRZEG i KRWAWA ZABAWA, a przez kilka dobrych lat udzielał się w GANGRENIE,będąc także tam autorem wszystkich liryków zespołu-postanowiłem zamieścić  jego retrospektywną opowieść o zespole w którym spędził ponad 10lat. Owski opowiada nie tylko o GANGRENIE ale także przedstawia pewien rys historyczny mówiąc o ......a zresztą sam przeczytaj

OWSKI ( POCZĄTEK LAT 90TYCH)

Dawno ,dawno temu czyli o co kaman ? Pod koniec lat 80-tych większość punkowych kapel tej dekady zakończyła działalność. Wytworzyła się luka a co gorsza zostało to wykorzystane przez oficjalne media, które zaczęły proponować młodym gniewnym miękką, bezpieczną, i nieco przygłupią muzę promowaną jako „NOWY GŁOS” pokolenia lub po prostu K.S.M. Odpowiedzią młodzieży związanej wcześniej z punkiem był HARD-CORE. Nowy jak na polskie realia, choć od dawna funkcjonujący na scenach zachodnich. Rzecz jasna nie wszystko szło bezproblemowo. W początkach sceny dużo złego narobiły bandy NAZI SKINS próbujących rozbijać koncerty. Ale pojawiły się też po stronie hardcorowców ekipy potrafiące sobie radzić w takich sytuacjach, jak choćby załoga z Oświęcimia czy „HYDRANT CORPSE” ze Szczecina i wkrótce mocno poobijani skins musieli przenieść się na stadiony piłkarskie, gdzie nikt ich nie bił jak to bywało na koncertach HC.

Powstała nowa fala zespołów i co najważniejsze środowisko pełne zapału, chęci działania i otwarte na nowości. W warstwie „idei” pojawiły się: wegetarianizm, STRAIH EDGE, ANTY FASZYZM, PACYFIZM a także charakterystyczny image z kangurkami, trampkami bandanami ETC.ETC. Kapele, żeby wspomnieć : USTAWĘ O MŁODZIEŻY, INKWIZYCJĘ, THE CORPSE, APATIĘ, NADZÓR, POLITYCAL VERMINE spuścili na rozgoryczone głowy lawinę dźwięków jakiej jeszcze tu nieznano. Również w Czechowicach i okolicy w tym samym czasie/89r. powstają nowe kapele czyli: S.K.T.C. , SICK BRAIN, SZRAPNEL zaś w Kaniowie zaczyna grać GANGRENA.......czytaj dalej........

Powrót
....... Pierwszy skład tworzyli: Bogdan Żur „Józek” git i voc. (grał wcześniej w post punkowym „NICHT SCHIESSEN” z Gorylem /później SICK BRAIN i HENDON/ Ciapą i Żonkilem / później S.K.T.C./Na basie grał Jurek PŁACHNO „Jerzy”- obdarzony przez Stwórcę Punkowością. Na perkusji Bogdan JANOTA który poza graniem w GANGSACH tworzył jeden z pierwszych (POZA AZOTOXEM i QQRYQ) Fanzinów w Polsce, który bezpretensjonalnie nazwał „ BURZYCIEL” , był także organizatorem serii koncertów w słynnym klubie w Kaniowie pod szyldem „ŚCIŚLE FAJNE”. Każdy koncert był wydarzeniem a energia i luz przypominał pierwsze koncerty punkowe. Nie inaczej było w Czechowicach-Dziedzicach gdzie trzeba było organizować koncerty w MDK-ach i dużych salach aby wszyscy chętni mogli się zmieścić. Wyjątek stanowił prowadzony przez Tulipana /S.K.T.C./ Primus PUB gdzie przeraźliwy ścisk podkręcał atmosferę imprez. Pierwsze utwory GANGRENY były kwintesencją HC. Piekielnie szybka i agresywna muzyka zyskała uznanie o czym świadczy fakt, że jeszcze po wielu latach publika domagała się na koncertach „GUŁAGU”, „K.S.M.” czy „MAFII” niestety nie udało się nagrać tych numerów w profesjonalnym studiu. Pozostały zapisy z koncertów i prób w klubie w Kaniowie, gdzie zespół ćwiczył. Po dwóch latach zmienia się skład kapeli- Józek zasila S.K.T.C. zaś do Bogdana i Jerzego dołączają Darek Strózik „STRUŚ”-git i Darek Jaworowski „OWSKI”-voc ( obaj wcześniej w kapeli „SZRAPNEL” Nowi ludzie to i zmiana muzyki. Nieco wytraca tępo za to jest bardziej rozbudowana a co najważniejsze udaje się to nagrać w MDK-u w Czechowicach. Jest listopad 92’. Demo „OCZY MRÓWKI” (ENIGMATIC TAPES) chwalony jest za niekonwencjonalność, (co wówczas było cnotą) ale na niekorzyść działa kiepska jakość nagrań. Oczywiście przez cały ten czas zespół koncertuje i udziela się w kolejnym ze zjawisk związanych z H.C. czyli totalną korespondencją. HARDCOROWCY przyprawiali pocztę o ból głowy rozsyłając tysiące listów po kraju i zagranicy co owocowało wymianą muzyki, idei, tzw. RAPORTÓW i pozwalało, że tak powiem być na bieżąco z rozmaitymi nowinkami. Tworzy to dobry klimat do tworzenia nowej muzyki i tak po dwóch latach , latem 94’ GANGRENA nagrywa drugi materiał w studiu „ ZŁOTA SKAŁA” za konsoletą zasiadł ROBERT BRYLEWSKI- CZŁOWIEL LEGĘDA POLSKIEJ SCENY NIEZALEŻNEJ (Kryzys, B.K.,Armia, Izrael, Falarek- że wymienię tylko część dorobku/ Trudno o kogoś bardziej kompetentnego w temacie czad, a jednocześnie potrafiącego stworzyć atmosferę zabawy z muzyką przyprawioną rozmaitymi „JAMAJSKIMI” używkami. Efekt to GANGRENA (Złota skała) o niebo lepsza od pierwszego wydawnictwa. Nie bez znaczenia jest fakt, że do kapeli wraca Józek który w międzyczasie nagrał z S.K.T.C. „POCHODNIE” a teraz dokłada swoją gitarę do ściany dźwięku. Nowe kawałki również są dobrze przyjęte i teraz poza koncertami klubowymi zespół ma możliwość zagrania na dużych imprezach „ODJAZDY 94’ w Katowickim Spodku, czy 2 Festiwal R u R w SZCZECINIE „ Aktywność grupy sprawia, że ukazują się artykuły i wywiady w prasie muzycznej (Pasażer No12, czy Tylko Rock) jak również trochę dziwne pomysły jak… spotkanie z dziećmi. Z tego ostatniego zespól się wykręcił tłumacząc, że to byłaby dla nieszczęsnych trauma na całe życie. Wracając do meritum, zespół jest w okresie szczytowej aktywności zaś muza grana na dwie gitary i najgłośniejszy na scenie HC bas Jerzego (brało się to stąd, że ilekroć nikt nie patrzył Jerzy zakradał się do wzmacniacza i dodawał sobie „NIECO” mocy. Na ogół dawało to dobry rezultat szczególnie w kawałkach reglowych, które zespół zaczynał grać. Bywały i wpadki jak w „RIVIERZE” ale częściej była z tym dobra zabawa, a także genialne umiejętności w temacie elektronika, które posiadał Struś sprawiły, że nawet mając całkiem przeciętny sprzęt kapela uzyskiwała potężne brzmienie.Było to ważne gdy zaczęto pracę nad nowym i jak się okazało ostatnim materiałem. Była to synteza wszystkich dotychczasowych dokonań kapeli, od nawiązujących do początków super szybkich numerów poprzez lekko metalowe cięższe kompozycje po reggae. Na wiosnę 98’ GANGRENA w składzie Józek-git, Struś-git, Jerzy-bas, Bogdan-perk, Anita-voc, Owski-voc, jedzie nagrywać trzeci materiał ponownie do Warszawy. Tym razem do studia „MANTA”. Za konsoletą zasiadł uczeń „CZARNOKSIĘŻNIKA” Jarek Smak „SMOK” wówczas gitarzysta POST REGIMENT a jednocześnie utalentowany realizator przez długi czas współpracujący z ROBERTEM BRYLEWSKIM. Sesja przebiega w rewelacyjnej atmosferze. Efektem jest „ŚLAD CZŁOWIEKA” /PASAŻER/ uważany za najlepszy materiał kapeli, otwierał on drogę na największe imprezy w kraju jak „PRZYSTANEK WOODSTOCK”.Niestety ostatecznie koncert nie doszedł do skutku z powodu oporów ze strony tzw. KOMISJI BEZPIECZEŃSTWA, która stwierdziła, że występ GANGSÓW wywołałyby zamieszki wśród publiczności (!) czy Punkowej W.O.Ś.P. w Krakowie obok legendarnych G.B.H. Ale z reguły gdy wszystko idzie tak bezproblemowo, to tuż za rogiem czyha „PRAWO MURPHIEGO”. I tak pod koniec 99’,coś zaczęło się psuć w tej dotychczas dobrze działającej maszynie .Trudno by znaleźć jedną przyczynę rozpadu kapeli .Coraz trudniej było się spotkać w komplecie na próbach , a co za tym idzie tworzyć nową muzykę co zawsze było napędem dla zespołu . Później Józek oddalił się w jakieś nieciekawe rejony i ostatnie koncerty GANGRENA grała w czteroosobowym składzie. Czas na małe podsumowanie. W ciągu 10 lat zespół zagrał wspólne koncerty, a było ich ze 150 z takimi kapelami jak: BRYGADA KRYZYS, HOUK, DEZERTER, INKWIZYCJA, AMEN, NADZÓR, S.K.T.C, KOLABORANCI, IZRAEL, HURT, ROTWAILER, SGS, BANDOG, LIBERUM VETO, i wiele innych których niestety dziś już nie pomne, a także dokonała wiele dziwnych, niekonwencjonalnych, śmiesznych, szokujących i takich sobie „DŻAMPÓW”, które przystoją tylko HARDCORE PUNKOWCOM. tekst: OWSKI

Powrót



Spookrecords

Nigdy Więcej