Dla słabych jestem Hajd dla silniejszych Dżekyll
Co powiem tym którzy przyjdą po mnie
Gdy przetną sznur, gdy osunę się na ziemię
Bo dałem się otruć, bo każdy coś zrobił
W przytulnym azylu kaftanu bezpieczeństwa
Strach jest moim przekleństwem i siłą
Niewolnik, który budował wiezienia
Groteskę i grozę, o której się nie śniło
Jestem Dżekyll – dam się zobaczyć
Jestem Dżekyll – dam się usłyszeć
Jestem Dżekyll – jestem twardzielem
Jestem Dżekyll – boję się całe życie
Krzyż nad głową, w dół biegną sznurki
Poruszam rękami , nazywam to życiem
Skorupę twarzy rozjaśnia grymas
Bo w środku czuję jak mnie tworzycie
Mogę zobaczyć wolność na ekranie
Mogę posłuchać piosenki o miłości
Nie mam jednego i nie mam drugiego
A tych cofają osądzam bez litości
Jestem Dżekyll – dam się zobaczyć
Jestem Dżekyll – dam się usłyszeć
Jestem Dżekyll – jestem twardzielem
Jestem Dżekyll – boję się całe życie
Mogłem uciec, nie uciekłem
Bo nie wszystko jest do dupy
Tym co trzeba łamią szczęki
Pozostałym kręgosłupy
Przestałem o siebie walczyć
Bo poczułem w tym wspólnotę
W takim tłumie nie odczuwam
Że wyszedłem na idiotę
Za to czuję nacji, wyrosłej na destylacji
Głosowałem za porządkiem
Wodzem ludu i prawem
By czerwony nie wrócił
Zęby Jezus był panem
Morda w glebę, nazwisko
T o jest przesłuchanie
Jestem Dżekyll – jestem chujem
Jestem Dżekyll – jestem chujem
Jestem Dżekyll – jestem chujem
Jestem Dżekyll – jestem chujem…