Moich snów już dzisiaj nikt nie spełni
Na smutnej twarzy zostały ślady łez
Zbędne są wszystkie mędrców komentarze
Mądrość się przegląda w szklanym dnie
Rozpierzchł się tłum pozostał tylko lęk
A ja idę
A ja idę
A ja idę
A ja idę
A ja idę po ulicy
Patrzę niby w ludzkie twarze
Ciągle czuwam, jeszcze wierzę
Jeszcze wiele stać się może
A ja idę po ulicy
Pełen gwałtu i przemocy
A ja idę……
Wchodzę do baru
Czarny ptak zawisnął nad butelką wina
Skrzydeł cień rozciąga się nad światem
Kropla po kropli sączy moje życie
Zostawiam swój stolik , odchodzę
Inni czekają
Rozpierzchł się tłum pozostał tylko lęk
A ja idę
A ja idę
A ja idę
A ja idę
A ja idę po ulicy
Patrzę niby w ludzkie twarze
Ciągle czuwam, jeszcze wierzę
Jeszcze wiele stać się może
A ja idę po ulicy
Pełen gwałtu i przemocy
A ja idę……