To nie jest żadna spowiedź ani rachunek sumienia
Po prostu chcę z sobą o sobie porozmawiać
Ale nie mam zbyt wiele do powiedzenia
Do lustra wznoszę kolejny toast
Raz za siebie ,raz za swoje oblicze
Mógłbym powiedzieć-że obrzydło mi życie
I znowu wyrzuty sumienia o świcie
Uczucie zmarnowanych lat
Rozmowa samego z sobą
Rozmowa samego z sobą
Rozmowa samego z sobą
Rozmowa samego z sobą
Patrzę do lustra i chyba go znam
Spotkałem go wczoraj na rogu
Boję się myśleć ,że tak jak on
Mógłbym żyć teraz na ulicy
A dziś wieczorem raz ja raz on
I coraz szybciej wiruje świat
Czuje ,że znam go ze sto lat
Choć rzadko z sobą rozmawiamy
Rozmowa samego z sobą
Rozmowa samego z sobą
Rozmowa samego z sobą
Rozmowa samego z sobą
Dość
Dość
Dość
Dość
………..