Teksty - Flek

Niezdrowe powietrze budzi mnie co rano
Niezdrowe powietrze wieczorem usypia
Miliona kominów potwór
Bezkarnie depcze po płucach
Coś drapie w gardło gdy pijesz herbatę
A woda ma zapach trupa
Mój wzrok betonem zniewolony
Spojrzenie szarość rozmywa
Tak dużo drzew tej wiosny
Do życia się nie zbudzi
Te co zielone wczoraj rosły
Dziś kikutami oskarżają ludzi
Jak wiele jeszcze żywej ziemi
W popiół i asfalt jutro się zmieni
Czy coś usprawiedliwia śmierć naszej planety
Gdzie jest granica ludzkiej głupoty
Jak ekonomią uzasadniono
Cenę za postęp którą jest koniec


Powrót



Spookrecords

Nigdy Więcej