Teksty - Gatunek
Wolność zakłóca działanie maszyny
Brak antidotum na wyobcowanie
Tak boli ciało z kruchej materii
Gdy poddać je próbie
Zamienić je w ranę
Ja krzyczę – o niczym
Krzyczę – o nikim
O ludziach żyjących
Nim powstanie człowiek
By nigdy nie czuło, by nigdy nie drgało
By zabić poetę, by zabić Ikara
Co dnia arterie wypełnione jadem
By duszę zatruła i zbrodnia i kara
Ja krzyczę…
Rasz nadludzi syfem przeżarta
Totalna kontrola wzorem do życia
Nowe ofiary bogów i wodzów
Godnych pogardy , godnych zabicia
Ja krzyczę…
Nowy gatunek wyzbyty wszystkiego
Co może przeszkodzić w przeżyciu koszmaru
Co zrobić z twórcami gdy wszystko upadnie
Gdy nie da się unieść sumienia cięzaru
Powrót